Czubryca, trapezna czubryca i cząber

Znacie ten moment, kiedy zapach jest tak intensywny, że zamienia się w smak? A może jest nawet silniejszy od smaku.. Sommelierzy nie bez kozery zalecają najpierw powąchać kieliszek wina, a dopiero później go skosztować.  Synkretyzm występuje nie tylko w literaturze. O sykretyzmie zmysłów:

„Wszystko czego się nauczyłem i co zapamiętałem z życia, to kilka krajobrazów, oznaczających radość myślenia, kilka zapachów, które były uczuciami, kilka ruchów wchłaniających w siebie uczucia, kilka zapachów, które były uczuciami..”

Taras Prochaśko „Niezwykli”

Dlatego uważam, że w kuchni najważniejsze są przyprawy. O ile polska kuchnia w wersji minimalistycznej ogranicza się do soli, pieprzu i majeranku do mielonego, to w Bułgarii każda gospodyni dysponuje szeroką paletą przypraw. Kto raz nauczy się używać czubrycę, będzie ją wsadzał, gdzie się da. Czubryca uzyskiwana jest z cząbru górskiego. Z cząbrem i czubrycą to pomieszanie z poplątaniem. Jest taka seria „podlaska przyprawa”, sprzedawana w sklepach ze zdrową żywnością, aptekach (ale też widziałam ją ostatnio na warszawskich Młocinach w kiosku). Sprzedają cząber, który smakuje jak bułgarska czubryca i czubrycę, która tak nie smakuje. W ichniej wersji bowiem „czubryca” wzbogacona jest o lubczyk, oregano i majeranek; no wypraszam sobie, ale zrobili z tego coś à la zioła prowansalskie! Problem z nazewnictwem widać też na Wikipedii – zarówno cząber jak i czubryca, w wersji bułgarskiej оdsyłają do hasła „czubryca”. Z tym, że cząber kieruje do ogrodowej.  Czubryca w Bułgarii to zarówno przyprawa jak i roślina.

Istnieje też „trapezna czubryca”, czyli cząber wzbogacony o sól i mieloną paprykę. Te inne smaki mogę wdychać, dzięki urodzinowej paczuszce od Kai:

czubryca

 

4 komentarze

  • Marysia

    Lipiec 26, 2013 at 7:15 pm Odpowiedz

    Też nie mogłam się połapać, jak to jest z tym cząbrem i czubrycą 🙂 Ja lubię ją dodawać do wielu potraw, zwłaszcza ziemniaków czy ryżu. Mój Bułgar za to daje ją do wszystkiego, bez wyjątków. A, i kanapka bez czubrycy, to nie kanapka 🙂

  • Pola

    Lipiec 28, 2013 at 8:49 pm Odpowiedz

    chyba mi się pomieszało wszystko 😉

  • magda

    Lipiec 29, 2013 at 10:30 pm Odpowiedz

    Marysia – zgadzam się kanapka bez czubrycy to nie kanapka, zwłaszcza jeśli chodzi o zapiekaną z żółtym serem 🙂
    Pola – w żołądku i tak się wszystko zmiesza 😛

  • Kaja

    Lipiec 30, 2013 at 6:09 pm Odpowiedz

    Chyba jutro na śniadanie będą sandwicze z żółtym serem i czubrycą 😉

Post a Comment